instagram

IPhone X — Bez tajemnic

6 miesięcy z bezramkowym telefonem Apple

Pół roku temu mój portfel został pozbawiony 5000 polskich złotych, by w zamian otrzymać najnowszy „cud” techniki, telefon o którym plotkowały nawet babcie w warzywniaku — iPhona X. Czy jest on rzeczywiście „cudem” o którym mówiła cała branża IT? Czy warto kupować go w połowie 2018 roku? Jakie są jego największe wady? Po przeczytaniu tego tekstu iPhone „eks” nie będzie miał przed wam żadnych tajemnic. A wy sami będziecie mogli zadecydować czy jest to telefon wart waszych pieniędzy.

EKRAN

Cóż można powiedzieć o tym najważniejszym podzespole telefonu? Jak dobrze wiemy (a jeśli nie wiemy to zaraz się dowiemy) jest to pierwszy OLED-owy ekran w telefonie od apple. Co to oznacza dla zwykłego śmiertelnika? Otóż to iż OLED-owe ekrany nie pobierają niepotrzebnie energii, gdyż nie emitują światła kiedy wyświetlają czarne piksele. Dzięki czemu czerń, na takim ekranie jest prawdziwie czarna. I tak też jest w rzeczywistości. Kiedy patrzymy na ekran iPhona, nie rozróżniamy wyłączonego ekranu od ekranu który wyświetla czarny obrazek w galerii. Ponieważ będzie on wyglądał dokładnie tak samo. Co do wyświetlanych kolorów, ekran „X-a” ukazuje bardzo naturalne i jak najbardziej zbliżone do rzeczywistości barwy, w przeciwieństwie do samsunga, który podbija nasycenie kolorów w swoich wyświetlaczach.

Wady, wady, wady… Ktoś krzyknie „Notch!’’ mogę Was zapewnić, że po tygodniu z tym telefonem zapomnicie o notchu i nie będzie on dla was żadnym problemem, a już na pewno nie wadą. Pierwszym minusem tego jak i wszystkich innych oled-owych panelów jest efekt „cienia”. Kiedy czytacie jakiś tekst na kontrastowym tle i przewijacie stronę góra/dół widzicie jak równo z przewijaniem strony, tekst zostawia za sobą swój „cień”, coś w rodzaju smug.

Postarałem się uchwycić to na wideo, spowolniłem tępo filmu i wrzuciłem wam jako gifa, na którym widać efekt o którym mówię. Jest on tu widoczny dość „drastycznie” lecz w rzeczywistości nie wygląda to aż tak poważnie.

Drugą dość trywialną wadą, której po prostu nie cierpię, jest rysujący się ekran. Oczywiście ktoś powie „masz za swoje idioto, mogłeś nakleić na ekran jakieś szkło chroniące wyświetlacz”. Tak mogłem — ale tego nie zrobiłem. Nie po to kupuje telefon za 5000 zł, z jednym z najpiękniejszych ekranów jaki można kupić na rynku, aby naklejać na niego szkło kosztujące w produkcji 10 zł. Zawsze użytkuję wszystkie swoje telefony bez żadnej ochrony wyświetlacza i tak też zrobiłem z „X-em”. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem, chuchałem i dmuchałem na niego jak mogę. Zawszę nosiłem go w kieszeni w której nie było nic co mogłoby spowodować jakieś rysy i co? Po pół roku, mikro rysek jest setki, a głębszych rys kilka. Oczywiście Apple zastosowało tu ekran Gorilla Glass 5. Jednak jak widać na poniższym zdjęciu, dużo to małpiątko nie daje. Więc wszystkim przyszłym użytkownikom dziesiątki, polecam w dniu zakupu telefonu zakupić szkło hartowane na wyświetlacz.

AUDIO

Dwa głośniki stereo które zostały zamontowane w telefonie, po pół roku użytkowania nadal grają i działają świetnie. Dźwięk wydobywający się z głośników jest czysty, głęboki i głośny. Do codziennych czynności takich jak oglądanie YouTube/Netflixa sprawdza się wyśmienicie. Oczywiście nie myślcie, że rozkręcicie nimi małą domówkę, to nie jest urządzenie stworzone do takich zadań. Co więcej mogę powiedzieć o głośniku? Będąc byłym posiadaczem iPhona 7 Plus, mogę porównać wodoodporność tychże głośników. W 7 Plusie wystarczyło delikatnie zamoczyć górny głośnik telefonu w wodzie, by ten już przez cały okres użytkowania grał o 50% ciszej. W dziesiątce takich problemów nie doświadczymy. Z moją dziesiątką jestem codziennie pod prysznicem, wielokrotnie byłem z nią na basenie i głośnik, ani drgnie. Wystarczy strzepać wodę, a głośniczek gra jak przy pierwszym wyjęciu z pudełka.

GESTY

Równo z usunięciem przycisku home, apple było zmuszone do zastąpienia go czymś innym. W taki sposób narodziły się nowe gesty iPhona. Odkąd zacząłem ich używać twierdzę, iż powinien być to standard w każdym nowym telefonie, kropka.

Tak, są naprawdę niesamowite, proste w użyciu, w 100% zastępujące przycisk fizyczny. Jedyne co denerwuje to pasek na dole ekranu imitujący home. Ma on za zadanie wskazywać użytkownikowi, w którym miejscu należy rozpocząć „przeciągnięcie” palcem. Rozumiem, że jest potrzebny kilka pierwszych dni po zakupie telefonu, by nauczyć się korzystać z gestów. Dlaczego jednak, po kilku miesiącach użytkowania dziesiątki, nie mogę go wyłączyć w ustawieniach? Toż to jest bez sensu, tracenie cennego miejsca na wyświetlaczu tylko po to, żeby widniał tam pasek. Jak widać na ScreenShot’ie z messengera. Gdyby paska nie było, całe dolne menu mogłoby zostać przesunięte do dołu, tym samym dając użytkownikowi więcej miejsca do wyświetlania np: wiadomości. Całe szczęście przy oglądaniu filmów, pasek magicznie znika. Bez sensu apple, bez sensu. Oczywiście nie ma co się łudzić, iż kiedykolwiek udostępnią nam opcję włączania i wyłączania paska, to nie w ich stylu. Chcemy personalizacji? Android welcome to.

APARAT

Kocham. To jedyne co mogę powiedzieć o tym aparacie. Zdjęcia z tego obiektywu wychodzą naprawdę nieziemskie. Nie będę tu wklejać, poglądowych zdjęć wykonanych iPhonem X bo znajdziecie ich miliony online. Mając ten aparat zawsze w swojej kieszeni, przestałem używać lustrzanki.

Idąc o krok dalej, kupiłem obiektyw szerokokątny firmy „moment” za kwotę 90$ do swojego iPhone’a. Teraz zamiast lustrzanki na rodzinne imprezy zabieram telefon, który obfotografuje dokładnie i szczegółowo wszystkie babcie. Aparat ”X-a” jest dopracowany do ostatniej kropki. Lubicie robić panoramy? Lepszego telefonu do robienia tego typu zdjęć nie kupicie. Lubicie Kręcić wideo? Nic lepszego do kręcenia wideo nie kupicie. Naprawdę, iPhone był pierwszym telefonem pozwalającym kręcić filmy 4K w 60 klatkach na sekundę. Dodatkowo kompresja zdjęć i wideo w tym telefonie to coś, co konkurenci Apple powinni już dawno zastosować w swoich urządzeniach. Precyzując, chodzi mi o x265 i HEVC. Co to jest? Otóż 99% wszystkich współczesnych telefonów nagrywa wideo i kompresuje je w formacie x264, natomiast x265 to następca x264, który pozwala przy zachowaniu tej samej jakości wideo zmniejszyć rozmiar przechowywanego pliku o 40%. HEVC to następca znanego nam wszystkim rozszerzenia obrazków i zdjęć .jpeg. Rozszerzenie to pozwala (tak samo jak x265) przy zachowaniu identycznej jakości zdjęć, zmniejszyć rozmiar końcowego pliku o 40%.

SYSTEM

Tu naprawdę nie ma o czym pisać. To jest iPhone. Kto miał styczność z IOS zna jego ułomności i jego zalety. Szybkość działania systemu jest nadal taka sama jak pół roku temu, kiedy wyjmowałem telefon z pudełka. Aktualizacje i łatki bezpieczeństwa apple wydaje na bieżąco do wszystkich swoich telefonów z ostatnich pięciu lat, więc kupując ten sprzęt macie zagwarantowane aktualizacje do najnowszej wersji systemu przez minimum następne 4 lata. Jeśli zależy Wam na niezawodności i płynności działania systemu. To to, jest telefon dla was. Wielu recenzentów mówi, iż najnowsza aktualizacja systemu IOS pod numerem 11, zniszczyła popularną niezawodność iPhonów. Moim zdaniem nie jest to prawdą, system może nie działa idealnie, ale w porównaniu do konkurencji, z uśmiechem na twarzy może zgnieść większość telefonów swoim notchem.

BATERIA

Jestem człowiekiem który połowę swojego dnia spędza w otchłaniach internetu, przeglądając strony internetowe na smartfonie. Na codzień aplikacjami, które chodzą non-stop w tle na moim iphonie są: YouTube, Safari, Twitter, Messenger, iMessage, Telegram. Dodam tylko, że wyświetlacz świeci minimum 6h. Wychodzę z domo około 8–9 rano i wracam o 18 wieczorem. W międzyczasie nie mam możliwości podładowania telefonu, dlatego bateria w moim urządzeniu musi wytrzymać minimum 10h. W porównaniu z ogniwem iPhona 7 Plus, nie miałem absolutnie żadnego problemu, wskaźnik baterii pod koniec dnia pokazywał 20%. Jak jest z „X-em”? iPhone X starcza mi na cały dzień pracy, kiedy wieczorem podłączam go do ładowarki, wskaźnik baterii pokazuje zazwyczaj 5–10%. Także widzimy tu wyniki gorsze od plusa, ale w zupełności wystarczające. Podsumowując, bateria bez problemu starczy nam na jeden intensywny dzień używania telefonu. Jak spadła jej pojemność? Po pół roku z iPhonem X, zmniejszyła się ze 100% do 97%, a więc ubytek marginalny. Tak też rzeczywiście jest, gdyż bateria nadal wytrzymuje na jednym ładowaniu taki sam czas jaki oferowała 6 miesięcy temu.

1 Comment

Leave Your Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

*